Firma zamierza również badać aplikacje systemów ogniw wodorowych w innych rodzajach maszyn, w tym w tramwajach, pociągach, statkach i jednostkach latających, a także w budynkach, elektrowniach i innych źródłach energii - zapowiedział prezes Hyundai Motor Group Czung Ei Sun podczas internetowego forum Hydrogen Wave.

Obecnie modele w pełni elektryczne i napędzane ogniwami wodorowymi odpowiadają za zaledwie 1,5 proc. globalnej sprzedaży Hyundaia, ale firma planuje zwiększyć ten odsetek do 30 proc. do 2030 roku. Koncern zamierza też stworzyć dwa nowe modele napędzanych wodorem samochodów, oprócz sprzedawanego już modelu Nexo.

Reklama

„Zarówno technologia akumulatorów, jak i technologia ogniw paliwowych, są niezbędne w przechodzeniu do mobilności zeroemisyjnej. Walka ze zmianami klimatu i przejście na energię odnawialną nie powiodą się bez wodoru” - ocenił Czung.

Według analityków z firmy McKinsey koszty produkcji energii wodorowej spadną o połowę w ciągu następnych 10 lat dzięki rozwojowi technologii, a użycie wodoru w transporcie i innych branżach może obniżyć emisje dwutlenku węgla o 6 mld ton rocznie, tworząc przy tym 30 mln nowych miejsc pracy do 2050 roku - przekazał Yonhap.

Południowokoreańska agencja podkreśla, że od stycznia do lipca 2021 roku Hyundai sprzedał łącznie 5300 pojazdów na ogniwa paliwowe, uzyskując 51 proc. udziału w rynku i przewyższając swoich japońskich konkurentów, Toyotę i Hondę, którzy sprzedali w tym okresie odpowiednio 4100 i 200 sztuk. Sprzedaż samochodów wodorowych Hyundaia wzrosła w pierwszych siedmiu miesiącach roku o 44 proc., natomiast Toyoty zwiększyła się aż ośmiokrotnie.